Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
Katarzyna napisał:
Jeśli nie zgadzam się ze stanem obecnym - racjonalnie jest podjąć próbę zmiany. Przecież to właśnie chcemy zrobić w odniesieniu do stosunków panujących w Polsce. Kto ma zmieniać Polskę? Osoby, które pozwalają na coś, z czym się nie zgadzają w Stowarzyszeniu? To ma być ten zaczyn dumnego społeczeństwa obywatelskiego? Siedzieć cicho. Nie rozmawiać?
Jeżeli nie zgadzam się, że rzeka płynie w tamtym kierunku, to mam stanąć na brzegu i wiosłować pod prąd, żeby ją zawrócić? Racjonalnie jest podejmować próby mające szansę sukcesu.
W Stowarzyszeniu jest (przynajmniej było) coś w rodzaju demokracji. Odbywały się głosowania. Jedni są za tym, inni za innym. Czy to znaczy, że ci, co przegrają wybór "pozwalają na coś, z czym się nie zgadzają w Stowarzyszeniu"? Czy mają protestować?
O 'siedzeniu cicho' możemy pogadać z placownikiem. Ciągle coś pisze... i cicho.
Katarzyna napisał:
A jak sobie wyobrażałeś Szumilaku - charakter PSR? Ta "spolegliwa większość", to my wszyscy. Również Ty. Chcesz być "spolegliwą większością"?
Nie jestem i nie będę spolegliwą większością, najwyżej milczącym indywidualistą. Natomiast co ja sobie wyobrażałem... to temat na inny wątek.
Katarzyna napisał:
Smutek jest zawsze prawdziwy. Nie ma uczuć lepszych i gorszych, Marku. Niezależnie od budzących je zdarzeń.
Smutno mi, że Ci smutno...
Katarzyna napisał:
Zarzucasz mi fingowanie aktywności na rzecz PSR.
To nie ja!
Katarzyna napisał:
Tylko powiedz mi gdzie jest to PSR? Zarząd PSR na ostatnim posiedzeniu zajmował się Apostazją.pl. Czy ludzie związani z Apostazją zajmują się PSR na swoich spotkaniach? W prasie zamieszczana jest informacja o Ceremoniach Humanistycznych wyłącznie w kontekście Racjonalisty i Apostazji. Etyka w Szkole należy do Andrzeja, który wypowiedział mi przyjaźń, bo mam inne zdanie niż on. Marku, przecież jesteś inteligentnym mężczyzną. Znasz sytuację. Dziwię się, że jeszcze nie stoisz obok mnie.
Gorycz przez Ciebie przemawia. Wiem, że niemerytorycznie, ale proponuję dystans.
Jestem członkiem PSR, biernym, bo tylko płacę składki i jeżdżę na zjazdy. Różne rzeczy w PSR są nie tak, jakbym chciał. Niektóre były dyskutowane i nie wygląda na to, żeby mogły się zmienić. Mam dwa wyjścia: odejść albo zostać. Nie odchodzę, bo jestem wśród założycieli i idee PSR są mi bliskie. Nie przyznaję sobie jednak prawa do krytykowania różnych rzeczy, które się dzieją, jeżeli - i to jest warunek konieczny - nie przynoszą szkody Stowarzyszeniu. Nawet, gdyby mi się mało podobały. Dlaczego? - to też byłby nowy temat, na granicy psychologii i socjologii.
-
zolv napisał:
Ja jestem za opcją 2.1 (PSR jest właścicielem) z takim formalnym podejściem: Członek chcący zrealizować coś w ramach PSR'u lub przy pomocy PSR'u lub patronatem PSR'u lub jeszcze inną formą działania, powinien o tym Z GÓRY poinformować w momencie zaprezentowania projektu przed gremium PSR'u. To jak wspomniałem zależy od "licencji" na jakiej działać będzie taki projekt. Znana jest popularna licencja "Creative Commons", gdzie każdy może korzystać za darmo z czyjegoś dzieła ale w miejscu korzystania powinna się np znaleźć informacja kto jest autorem.
To jest właśnie ten kierunek myślenia, który mi odpowiada i który - jak myślę- byłby dla Stowarzyszenia korzystny.
Dodam jeszcze coś, o czym dotychczasowi dyskutanci jakby zapomnieli. Zapomnieli o osobach, które zgłaszają akces do Stowarzyszenia, bez własnego projektu, a nawet bez cienia pomysłu na takowy. Co z nimi? W ich wizji - wizji luźnej federacji projektów, które łączy mniej lub bardziej wspólny cel, dla takich osób miejsca nie widzę. A takich jest większość. Przychodzą, popatrzą, posłuchają, pogadają i odchodzą w siną dal.
A można przecież sobie wyobrazić coś w rodzaju otwartego, aktualizowanego na bieżąco, katalogu aktywnych projektów, z którego wynikałyby bieżące potrzeby każdego z nich. Kolega EDIT* Ławreszuk trudzi się intensywnie nad rozwojem LAiA. A konkretnie? Z czym ma problemy? W czym można byłoby mu pomóc? O tym wie tylko on. Podobnie trud tłumaczenia z niemieckiego. Znajomość tego języka nie jest w naszym kraju czymś wyjątkowym. Parę osób znających ten język pewnie by się znalazło. Tylko nikt ich nie szuka.
Przy takim podejściu, stałym priorytetem w działaniach Stowarzyszenia byłoby dążenie do zwiększania liczby członków. Właśnie po to by zwiększać bazę osób, które coś konkretnego potrafią i chcą swoje umiejętności wykorzystać w pracy na rzecz Stowarzyszenia. Wtedy realizacja konkretnego projektu staje się znacznie łatwiejsza, a praca może rozłożyć się bardziej równomiernie.
I jeszcze drobiazg. Wejście na stronę internetową każdego własnego projektu Stowarzyszenia winno odbywać się wyłącznie przez tę stronę (oficjalną stronę Stowarzyszenia). Nie muszę chyba tlumaczyć dlaczego.
*Skorygowałem błędną pisownię nazwiska Pana (bo faktycznie, nie "kolegowaliśmy się") Ławreszuka. Wiem, że to jest niewybaczalne a zarazem dyskredytuje wszystkie moje argumenty, tym niemniej za błąd szczerze przepraszam.
Katarzyna napisał:
Zarzucasz mi fingowanie aktywności na rzecz PSR. Tylko powiedz mi gdzie jest to PSR? Zarząd PSR na ostatnim posiedzeniu zajmował się Apostazją.pl. Czy ludzie związani z Apostazją zajmują się PSR na swoich spotkaniach? W prasie zamieszczana jest informacja o Ceremoniach Humanistycznych wyłącznie w kontekście Racjonalisty i Apostazji. Etyka w Szkole należy do Andrzeja, który wypowiedział mi przyjaźń, bo mam inne zdanie niż on. Marku, przecież jesteś inteligentnym mężczyzną. Znasz sytuację. Dziwię się, że jeszcze nie stoisz obok mnie.
Obywatelko Katarzyno. Toż to obywatelka się parę postów wyżej obruszyła, że Ją nazywałam Przyjaciółką. A teraz to niby ja wypowiedziałem Jej przyjaźń. Dalibóg przewrotność Twoja nie zna granic.
Proszę, teraz już piszę śmiertelnie poważnie, nie wmawiać ludziom, że etykawszkole jest moją prywatną własnością. Po raz kolejny proszę o przeczytanie informacji na stronie głównej etykiwszkole.
Przez chwilę chciałem nawet zganić Marka Ł. za mało eleganckie w formie porzucenie rozpoczętej przez Ciebie dyskusji o własności projektów. Ale teraz i ja mówię pas! Nie mam zamiaru udowadniać po raz setny, że nie uprawiam żadnej prywaty na koszt PSR, że nie robię nic, co jest niezgodne ze statutem PSR, że nie mam szponów i nie wysysam krwi z młodych PSR-ówek. Co mam jeszcze udowodnić?
Dziękuję Radku za włączenie się do dyskusji, coby nie wyszło na to, że nikt z ZG obecny nie jest. Ja wychodzę i czekam na jakiś merytoryczny temat - wtedy natychmiast wracam.
Poproszę o inny temat do dyskusji.
placownik napisał:
Kolega Ławreszczuk
Nie mam pojęcia, kiedy się zakolegowaliśmy, ale może byłem bardzo pijany, a to mi się niestety zdarza. Bardziej jednak boli mnie przekręcenie mojego NAZWISKA, choć dostępne jest w prawidłowej pisowni. Dla mnie, jak zawsze, jest to oznaka skrajnego lekceważenia. Od kogo, jak od kogo, ale od człowieka nawykłego do czytania i rozumienia, można oczekiwać prawidłowej pisowni własnego nazwiska.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Ja akurat uważam, że projektowa struktura PSR jest jedyną realną drogą do silnego, widocznego w narodzie, liczącego się Stowarzyszenia.
Przecież to trywialne. Nikt tego nie neguje.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Model PSR wyłącznie z własnymi (pojęcie ciągle nie zdefiniowane) projektami
Ustawiasz sobie oponentów (dobrze, że nie do bicia). Nikt nie mówi o modelu Stowarzyszenia opartego wyłącznie o własne projekty. Polemizujesz teraz z cieniem.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Dlaczego PSR ma być tylko stowarzyszeniem osób fizycznych? Czy nie może być także stowarzyszeniem racjonalistycznych projektów?
Dlaczego? Dlatego, że tak stanowi Art. 3. 1. Ustawy o stowarzyszeniach.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Oparcie działalności wyłącznie na wolontariacie - jak chce Kaśka
Zgodnie z Ustawą o stowarzyszeniach, nie ma innej możliwości. Chyba, że Stowarzyszenie prowadzi działalność gospodarczą. Czy to jest część Twojej koncepcji?
placownik napisał:
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Oparcie działalności wyłącznie na wolontariacie - jak chce Kaśka
Zgodnie z Ustawą o stowarzyszeniach, nie ma innej możliwości. Chyba, że Stowarzyszenie prowadzi działalność gospodarczą. Czy to jest część Twojej koncepcji?
Wolontariat nie jest jedyną mozliwością naszej działalności. Możemy, jako stowarzyszenie, płacić za usługi, jak również wypłacać pensję np. Prezesowi. Proponuję lepiej zapoznać się ze Statutem PSR.
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Dziękuję Radku za włączenie się do dyskusji, coby nie wyszło na to, że nikt z ZG obecny nie jest.
Ano nie wyszło
Andrzej Wendrychowicz napisał:
Ja wychodzę i czekam na jakiś merytoryczny temat
Wyszło za to, że głos zolva(tak chyba będzie bezpieczniej
) merytorycznym nie jest.
Mnie wychodzi inaczej.
Ławreszuk napisał:
Wolontariat nie jest jedyną mozliwością naszej działalności. Możemy, jako stowarzyszenie, płacić za usługi, jak również wypłacać pensję np. Prezesowi.
Czerpiąc na to środki ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, dochodów z własnej działalności, dochodów z majątku stowarzyszenia oraz z ofiarności publicznej.
Ławreszuk napisał:
Proponuję lepiej zapoznać się ze Statutem PSR.
Proponuję zacząć chodzić po ziemi.
Marku Szumilaku,
Trudno oszacować szansę na zmianę, nic nie robiąc. Powiedz mi - naprawdę sądzisz, że nie ma szansy na zmianę? Powiedz - ilu jest racjonalistów w Polsce? Czy mamy szanse na zmianę? Czy mamy dać spokój, bo katolików więcej?
Mówisz, że zmiany były dyskutowane. A ja Ci mówię - nie były. Czy dyskusją można nazwać to, co się odbywało przed zjazdem? Śmieszy mnie to, jak bardzo nie chcemy mówić. I jak bardzo chcemy się nawzajem uciszać. A przecież pretendujemy do miana ludzi niosących wolną myśl.
Wolną.
Cieszę się z wypowiedzi Zolva. Jest merytoryczna i rzeczowa. Cieszę się z wypowiedzi Andrzeja i Marka Ł., pomimo, że się z Ich koncepcją nie zgadzam. Cieszę się, że Wojciech mówił. Że się nie poddał. Cieszę się z Twoich słów Marku Szumilaku. Bo nawet jeśli straciłeś nadzieję na zmiany - one zależą tylko od nas. Jeśli nie podejmiemy wysiłku - na pewno nic się nie zmieni.
Problem polega na tym, że moim zdaniem, brak informowania opinii społecznej o akcjach organizowanych ponoć przez PSR, w kontekście PSR - to działanie na jego szkodę. A władze organizacji mają obowiązek nie tylko nie działać na szkodę, mają obowiązek działać na jego korzyść. Zresztą się nie upieram - jeśli większość uzna, że PSR ma być luźną federacją projektów - zrobię swój i przestanę Was nękać
Tylko, czy naprawdę tego byś chciał? A co z ludźmi, którzy "swoich" osobnych projektów nie stworzą?
Wiem, że nie zarzucałeś mi fingowania czegokolwiek. Ta uwaga i ta o smutku dotyczyła słów Ławreszuka. Też Mu Marek.
Andrzeju,
Obruszyłam się, bo mnie "przyjaciółką" nazwałeś w trakcie dyskusji, dziwiąc się jednocześnie, że się z Tobą nie zgadzam. To tak, jakbym musiała się z Tobą zgadzać, aby tą "przyjaciółką" być. To, z mojego punktu widzenia, był zabieg stylistyczny. Nie lubię takowych. To, czy nią jestem, czy nie, nie ma znaczenia dla argumentów. Kilka postów później napisałeś, że już nią (przyjaciółką), nie jestem. Teraz zarzucasz mi przewrotność, tytułując mnie jednocześnie "obywatelką". Nie mam siły.
Pytanie: czyją własnością jest domena "Etyka w Szkole"?
Kolejna sprawa. Wkładasz mi w usta coś, co nie jest prawdą. Ja NIE chcę oparcia działalności Stowarzyszenia wyłącznie na wolontariacie. Chcę jasnego sprecyzowania tego w odniesieniu do konkretnych projektów.
Wszyscy,
Co do działalności gospodarczej - owszem, nawet organizacja nie mająca jej w statucie może płacić za usługi. Różnica dotyczy sposobu rozliczeń, tego, co określamy jako non profit. Nikt z nas nie zna się na wszystkim.
Chcę, abyśmy się starali gadać bez wycieczek osobistych, pamiętając, że po tym całym bałaganie mamy ze sobą współpracować. Cholera.
Teraz do tematu głównego:
Ad. 1.
Cieszy mnie, że wszyscy dotychczas zgadzamy się z koncepcją apolityczności. Zgadzam się, ze należałoby ją zdefiniować konkretniej. Bardzo mi odpowiada koncepcja zaproponowana przez Wojciecha Wróblewskiego o zapisanym w statucie braku poparcia dla działań konkretnych partii politycznych przy jednoczesnej możliwości starania się o takie poparcie dla działań PSR.
Ad. 2.
Popieram w całości zdanie Radosława Adamiaka w tej kwestii.
Bardzo bym chciała usłyszeć zdanie innych członków PSR. Każde zdanie ważne.
Pozdrawiam,
Katarzyna
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media